|
 |

|
Jeśli chcesz przetłumaczyć tę stronę na dowolny język - użyj narzędzi
Google (powyżej) |
 |
|
 |
Witamy na stronach nowej grupy
artystycznej. Mamy nadzieję, że program i prace grupy nazwanej
SYBILLIANIZMEM przypadną Państwu do
gustu i będziecie stałymi gośćmi naszych stron |
|
|
"Moi Kochani, Dzisiaj w Andrzejki obchodzę 11 rocznicę cudownego wyjścia ze śmierci klinicznej spowodowanej zaczadzeniem.
Zauważcie, że w wypisie ze szpitala nie ma ani słowa o zaczadzeniu, bo pan doktor w zmowie z ordynatorem sfałszowali wypis ze szpitala
bym nie mogla starać się o odszkodowanie za pewne zaniedbania ze strony Administracji. Kominiarze przy sprawdzaniu komina nie zauważyli
ze jest tam 12 cegieł, które blokują wentylacje i cały czad unosił się w moim mieszkaniu, bo mieszkam na najwyższym trzecim piętrze.
Nie było mnie w domu przez dwa dni, bo wyjechałam do Kazimierza nad Wisłą. Po powrocie poszłam do wanny i tam powoli zaczęłam tracić świadomość.
Usłyszałam resztkami świadomości dzwonek telefonu. To dzwoniła moja Joanna Przewieźlikowska z Torunia, bo nie mogła spać i wykręciła numer
do mojego mieszkania warszawskiego. Uratowała mi życie. Wyczołgałam się z wanny i dostałam do telefonu, ale nie mogłam już mówić język był
kompletnie sparaliżowany. Leżałam tak całą noc na dywanie, aż rano znalazła mnie sekretarka i sąsiedzi wezwali pogotowie ratunkowe, by
zawieźć mnie do tej mordowni zwanej Szpitalem Grochowskim na ulicy Grenadierów. Tam mi wprawdzie uratowali życie, ale nie stwierdzili
zaczadzenia bo byli w zmowie z administracją i skłamali co widać na załączonym wypisie ze szpitali Zawdzięczam Aniołowi Stróżowi moje
cudowne wybawienia i jest to jeden z powodów, że tak kocham malować je anioły. Życzę dobrej zabawy andrzejkowej.
Sybilla w nowym życiu.
Wypis ze szpitala Grochowskiego
|
|
|
Zawartość strony głównej może się całkowicie zmienić w
ciągu jednego dnia.
Tam znajdziecie (w archiwum właśnie) nieprawdopodobną ilość faktów i doniesień
z bliższej i dalszej przeszłości |
|
|